Zakuro nie tak dawno kroczyła
korytarzami Teiko, a tu nadszedł czas by rozpocząć naukę w Liceum Seirin. Na
szczęście może dzielić nową szkołę wraz ze swoim dobrym gimnazjalnym
przyjacielem, Kuroko. Jednak dawni koledzy nie dadzą tak łatwo o sobie
zapomnieć. Tym razem jako menadżerka powstałej zaledwie rok temu drużyny
koszykówki, będzie musiała się uporać nie tylko z Pokoleniem Cudów, ale również
z targającymi nią uczuciami co do nich.
Czy dawni kompani staną się
wrogami?...
Jakie uczucia kierują nimi teraz?...
I czy jest jeszcze nadzieja by było jak
dawniej?...
-Jedno jest pewne. Nie mamy zamiaru
przegrać. Nawet jeśli oznaczałoby to rywalizacje z dawnymi przyjaciółmi. Nie
możemy się poddać! Co nie, Kuroko?
-Tak, masz racje. I na pewno
zwyciężymy. Obiecuje ci to, Zakuro.
-Hej! Tylko nie zapominajcie o mnie! W
końcu ja też jestem w tej drużynie. A z tego co wiem to menadżerka nie może
grać, a sam cień nie da sobie rady. Dlatego możecie na mnie polegać, jako na
swoim asie i na swoim świetle. I zapamiętajcie sobie, że nie jesteście jedynymi,
którym zależy na pokonaniu tego całego Pokolenia Cudów. Ja na pewno nie
zamierzam im odpuścić!
-Tak, tak… Oczywiście, Ka-ga-mi-kun!
-A ty już sobie tego sarkazmu nie
mogłaś darować, co?
-Nie wiem o czym mówisz…
-Dobrze wiesz, więc nie kłam!
-Kagami-kun, nie powinieneś podnosić
głosu na dziewczynę.
-Zamknij się! Rany… Co ja z wami mam…

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz